Poznajmy się
Moja misja
Misja i Pasja
Jak narodziła się moja misja?
Jesień
2009 rok.
Wyprawa życia.
Nieprawdopodobny wyjazd do Peru.
Dla mnie kraj magiczny… długo opowiadać.
Kolejny dzień wyprawy – płaskowyż NAZCA i przelot nad legendarnymi liniami z wyrytymi w ziemi obrazami, wykonanymi przez pradawnych gospodarzy peruwiańskiej ziemi: waleń, pająk, małpa … z pewnością widzieliście je w mediach rozmaitych wiele razy.
Powrót autokarem, emocje powoli opadają, przeglądamy wykonane fotografie.
Nasz przewodnik Paweł (w połowie Polak, w połowie Peruwiańczyk), stojąc obok kierowcy zapytał, czy znamy znaczenie i legendy o pochodzeniu tych rysunków. Szczególnie przedstawienie małpy …?
Oczywiście nie – więc słuchamy z uwagą
Spostrzegawczy w miarę obserwator dostrzeże, że dłonie mitycznego zwierzęcia ułożone są w charakterystyczny sposób i różnią się od siebie. Lewa kompletna, natomiast prawa ułożona jest nieco niżej. Wygląda ona jakby na wybrakowaną, pozbawioną jednego palca….
Z pewnością starożytni artyści nie mogli pomylić się aż tak fatalnie. Co zatem chcieli nam przekazać?
Wg legendy ręce symbolizują dobre, wartościowe życie człowieka. Aby było prawdziwie spełnione przez wszystkie lata powinien dbać o to, aby dawać z siebie więcej (co symbolizuje pięć palców) swoim pobratymcom, niż od nich otrzymuje (stąd cztery palce).
Nieproporcjonalnie długi ogon skręcony jest w spiralę, to metafora całego życia, w którym spotykamy się regularnie w podobnych cyklach, momentach i porach roku. Upływ czasu jest jednak nieubłagany… jesteśmy już w takich chwilach innymi osobami. Tylko jakimi – rodzi się tutaj ważne pytanie ?
Rozkręcająca się orbita małpiego ogona pokazuje, że dzięki praktykowaniu wartości symbolizowanych przez przedstawienie małpich dłoni, rozwijamy siebie i innych. Coraz szersze kręgi, rozkręcające się po coraz większych średnicach orbit są symbolem postępu i doskonalenia społeczności.
„No dobrze – powiedział ktoś z uczestników wycieczki – ten proces musi się kiedyś skończyć”.
„Tak – odpowiedział nasz przewodnik – dla tych, którzy kierują się takimi wartościami przychodzi czas , że mogą już tylko oddawać swoje doświadczenie innym.
Sami niczego już nie potrzebują…”